środa

Szczęśliwie udało nam się zamknąć wczoraj bubu przed północą.

Około 19 zauważyłem, że ktoś robi zdjęcie naszym schodom, zaprosiłem kogoś do środka, a była to Paula i Krzysiek (o ile dobrze zapamiętałem imię zioom ;-) )
Pogadaliśmy o yerbie, pooglądaliśmy ubranka, pograliśmy na Wii, wypiliśmy nasze zapasy ginu, spotkanie z nowymi znajomymi zmieniło się niebawem w spotkanie ze starymi znajomymi. Kalina wyjeżdża, wraca we wrześniu, wyjeżdża w czwartek, ale pożegnanie Warszawy trwa od kilku dni ;-)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Paula vel Dava i Piotr;) nareszcie mam Waszą stronkę:) zdjęcia prześle na maila.są świetne:D