Szczęśliwie udało nam się zamknąć wczoraj bubu przed północą.
Około 19 zauważyłem, że ktoś robi zdjęcie naszym schodom, zaprosiłem kogoś do środka, a była to Paula i Krzysiek (o ile dobrze zapamiętałem imię zioom ;-) )
Pogadaliśmy o yerbie, pooglądaliśmy ubranka, pograliśmy na Wii, wypiliśmy nasze zapasy ginu, spotkanie z nowymi znajomymi zmieniło się niebawem w spotkanie ze starymi znajomymi. Kalina wyjeżdża, wraca we wrześniu, wyjeżdża w czwartek, ale pożegnanie Warszawy trwa od kilku dni ;-)
środa
autor: kkr. , data: wtorek, lipca 10, 2007 ,
Etykiety: bubu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



1 komentarz:
Paula vel Dava i Piotr;) nareszcie mam Waszą stronkę:) zdjęcia prześle na maila.są świetne:D
Prześlij komentarz