Przesyłam pozdrowienia z Bieszczad. Matko jak tu zimno.
Mgła rodem z horroru unosi się wszędzie. Opada o 10 rano, ale tylko na około 4 godziny. Cały czas pada deszcz i wieje wiatr.
W związku z tym, że wilki są pod ochroną i grasują jak tylko mogą, nie można chodzić na samotne spacery po lesie. Rodzice mają w domu dwa nowe malutkie szczeniaczki i nowego malutkiego kiciaka. Wszystkie maluchy są śliczne i mięciutkie ;). Zdjęcia zgram jutro.
bieszczady
autor: Anonimowy , data: poniedziałek, października 22, 2007 ,
Etykiety: crazy stuff
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz