Co jakiś czas, podwórze przed naszym supermarketem odwiedza taka Pani bez ubrania, chyba nazywa się Ewa. Poznałem się z nią zatem. A swoją drogą, może zacznę korzystać z jej usług.. 
eden pod bubu
autor: kkr. , data: czwartek, sierpnia 09, 2007 ,
Etykiety: bubu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz